Jesteś tutaj

Nasze Spływy

Spływy własne, organizowane niezależnie od zamówień klientów. Zapraszamy!

W roku 2021 zamierzamy popłynąć rzeką Pilawą na Pomorzu.

Termin 2-7.06

Rzeka: Pilawa, może z kawałkiem Gwdy, ok. 90 km (wariant maksymalny).

Podobno bardzo łatwa a urokliwa, woda czysta, sporo jeziorek w górnym biegu, mało przenosek. Płyniemy bez pośpiechu.

Proszę chętnych o kontakt i rezerwację sprzętu, pewnie jak zwykle zabraknie akurat tych pożądanych modeli - więc kto pierwszy ten lepszy.

Koszty wypożyczenia jak w cenniku, dojazd do ustalenia.

 

Plan spływów własnych na rok 2017 jest w przybliżeniu taki:

  1. Boże Ciało, czyli 13-18 czerwca - Dubisa, (Litwa, prawy dopływ Niemna poniżej Kowna) - krótka relacja poniżej.
  2. Letni: pierwsza połowa sierpnia: Skarlanka.

Proszę o zgłaszanie się - więcej informacji będę mógł podać jak będzie wiadomo ile jest chętnych osób i bliżej terminu spływu.

Także, jeśli nie masz pewności, czy chcesz płynąć, za mało wiesz - pytaj, może rozwieję wątpliwości.

 

Spływ Dubisą (13-18 czerwca 2017) - relacja

Rzeka okazała się piękna, czysta i całkowicie bez przenosek. Kilka kamienistych progów po dawnych młynach było doskonałym urozmaiceniem, ale trudności nie sprawiły. Także miejsc noclegowych i pięknie przygotowanych (a w zasadzie pustych) pól namiotowych jest tam zadziwiająco dużo (choć oczywiście akurat tych, na które liczyliśmy płynąc w deszczu, nie było). No, właśnie - pogoda... Czerwcowe ostre słońce i bezchmurne niebo zachęcały do kąpieli w czyściutkiej wodzie i przyczyniały sie do aż za mocnej opalenizny - tak do około godziny 16.00. Potem (codziennie) burza i mniejsza lub większa ulewa przez kilka godzin. Późnym wieczorem przejaśnienie i noc już pogodna - zatem dało się wszystko wysuszyć i rano ruszać w dobrych nastrojach.

Niestety, przy takim, nienajwyższym, stanie wody rzeka nie jest zbyt bystra. Ma niewiele odcinków troszkę szybszych, ale w większości płynie się głównie siłą własnych rąk, bo prąd jest niemal niewyczuwalny. Jednak piękne, otwarte brzegi, naturalność rzeki (w zasadzie nie ma nad nią większych miejscowości, a i tych mniejszych niewiele) i późnowiosenna przyroda (lato przychodzi tam kilka tygodni później niż w centralnej Polsce) powodowały, że powolność płynięcia stawała się naturalna, a nieco większy wysiłek nie przeszkadzał.

Na mnie osobiście ogromne wrażenie zrobił Niemen (do którego Dubisa uchodzi) – nie tylko nieco dziki, o naturalnych pięknych, brzegach, ale też jednocześnie majestatyczny w swej wielkości (chyba niewiele mniejszy od dolnej Wisły). Z silnym prądem, przybrzeżną roślinnością, licznymi plażami i zadziwiająco czystą wodą. To rzeka niewątpliwie warta by nią kiedyś spłynąć.

A zatem, Dubisę wraz z kilkudziesięcioma kilometrami Niemna poniżej jej ujścia mogę gorąco polecić – a zwłaszcza w początkach czerwca, gdy przyroda jest najbujniejsza, a ludzi jeszcze niewielu.

 

Skarlanka - prawdziwej rzeczki okazałó się, że jest 300 m, od tamy Brodzkiej do ujścia. To raczej system połącznych pięknych, niewielkich, czystych jezior. Trudny był, bo płytki i zamulony tylko pierwszy fragment z jeziora Łąkorz na Partęczyny, potem to już bez trudu - ale po stojącej wodzie. Szczególnie polecam popłynąć w odnogę na jezioro Ciche. Naprawdę jest ciche i daje wypocząć, zresztą większość jezior ma tu wodę czystą i roślinność piękną. Mętny jest fragment przed zaporą, ale za to czuliśmy się jak w dzikiej Amazonii. Generalnie - spływ super i nie męczący, godny polecenia.

 

 

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer